narkomanka96

Ciesz się chwilą, tak jest fajniej :D

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

A więc ? Więc Ciepło ! o tak ;D

czekam na sierpień i wakacje z moją zajebistą ciociunią Sandrunią (tak mówie tylko jak chce ją powkurzać ;D) a poważnie to gościówka jest o rok odemnie młodsza ale z powiązań genealogicznych wychodzi że jest moją ciocią ;D Więc czekam na nią ciepliwie i cały sierpień mam zamiar z nią spędzić ! :DD

ohh, no nie mogę się doczekać ;D

tym czasem mój najnowszy nabytek Te-Tris "Lot 2011" i jedna z piosenek ;D



pokój ;D
Tagi: ja
21.05.2012 o godz. 17:38

Ciepło, cieplutko i jeszcze cieplej ;D Mmm ... ^^


Trzeba się tym cieszyć i nie narzekać bo jest zajebiście ;)


Wakacyjne nastawienie do życia, którym się trzeba cieszyć ;D

<3
Tagi: ciepło !
03.05.2012 o godz. 10:59

Joker jest niespokojny. Pod elastycznym bieliźnianym podkoszulkiem schował małą płaską butelkę wódki. Przykleił ją do ciała taśmą samoprzylepną, żeby mu się nie wyślizgnęła. Wszystko zależy od tego, jak starannie będzie przeszukiwany przy wejściu. Jeśli wpadnie, zostanie odesłany do domu. Ale na razie wygląda na to, że szukają tylko w torbach i kieszeniach palt. Joker ma jeszcze palto na sobie. Uśmiecha się do Kocicy. Biorą się za ręce i wchodzą razem. Wewnątrz spotykają przyjaciół - Batmana i Riddlera.
Szatan, Zakonnica i Jezus wyglądają przez okno na piętrze, przy galeryjce nad holem. Oceniają wdzięki dziewczyn idących przez dziedziniec. Trzy zyskują ocenę pozytywną, kciuk idzie do góry: duch Doroty z ,,Czarownika z krainy oz", Marylin Monroe z torbą pełną fiolek po tabletkach nasennych, i Ewa, pierwsza kobieta. Marlin Monroe wkrótce zostaje w tyle, bo jej torba musi zostać przy wejściu przeszukana nadzwyczaj starannie.
Z autobusu wysiada przystojny Ksiądz, przygładza dłonią lśniące ciemne włosy i poprawia koloratkę zrobioną z psiej obróżki. Serce bije mu mocno, kiedy zbliża się do szkolnej bramy, choć sam nie wie dlaczego. Jego telefon brzęczy cicho. Przyszedł esemes.
Jesteśmy na górze. Chodź do nas.
Ksiądz czyta go z zawiedzioną miną.
czterej zombie: Michael Jackson, Elvis Presley, Sid Vicious i John Lennon z dziurą po kuli na środku czoła, tańczą na parterze, w głównej sali. Na widok Księdza tracają się łokciami, ale tańczą dalej. Jeden z tych martwych aktorów parska i przewraca oczami, po czym nachyla się do ucha kolegi, żeby powiedzieć coś zabawnego, ale musi przekrzykiwać głośną muzykę.Kiedy zaczyna się piosenka z płyty ,,Thriller", wszyscy wiwatują. Tancerze starają się wypaść jak najlepiej, z różnym skutkiem, ale ten kawałek, jako pierwszy dziś wieczorem, naprawdę podgrzał atmosferę i na parkiecie w mgnieniu oka robi się ciasno. Sala jest na prawdę pełna.
Niektórzy nauczyciele zjawili się z twarzami pomalowanymi na biało i oczami w czarnych obwódkach. Stoją wszyscy razem nieopodal wejścia, rzucając żarciki na temat wchodzących postaci, śmieją się i zachowują wobec swoich uczniów nieco bardziej bezceremonialnie niż zazwyczaj. Ale uczniowie także są bardziej nieokrzesani niż na co dzień. To rozbawia nauczycieli, więc śmieją się jeszcze głośniej. potem wyznaczają między sobą dwuosobowe zespoły pilnujące. Z każdej pary jedno pilnuje górnych pięter, drugie robi obchód parkietu i kuchni, gdzie posiadacze żetonów mogą wypić po jednym niskoprocentowym drinku, a w tych, którzy wyglądają na zawianych, wlewa się szklankę zimnej wody. Bo przecież to szkolna zabawa.
Ksiądz idzie na pierwsze piętro, gdzie spotyka szatana, Jezusa i Zakonnicę. Zatrzymuje się przy nich,rozmawiają. ta trójka dalej stoi na galeryjce i przez okno obserwuje wchodzących , ale Ksiądz, oparty o poręcz, patrzy w przeciwnym kierunku. Widzi główny hol, przez który przelewa się tłum żądnych zabawy na parkiecie. Obszerna przestrzeń schodów oddziela galeryjkę od parteru, a wszędzie wokół pełno całujących się par. Wygląda to zdumiewająco. Wilkołak obejmuje młodą wampirzycę w długiej białej koszuli nocnej, zła czarownica chowa się za filarem ze Spidermanem.
-Z rozkoszą zajęła bym się tą Marlin Monroe - odzywa się Zakonnica.
-Ty lesbijko ! - oburza się Szatan.
Ksiądz odwraca się od nich, wybuchając upiornym śmiechem.
-Nic z tego ! - mówi. - marlin Monroe koleguje się z siostrą Iana. One nas uważają za bandę parszywców.
-Ale zaczęła mi się przyglądać - zauważyła Zakonnica.
-Może się okazać, ze zachowasz celibat nieco dłużej, niż ci się wydaje, matko przełożona - powiedział Szatan, i roześmiali się wszyscy prócz Księdza.
Parę godzin później zrobiło się znacznie głośniej. Joker i Kobieta Kot całowali się i popijali wódkę z jego butelki w małej pakamerze za kuchnią, gdzie znaleźli się pod pretekstem wzięcia jeszcze jednaj paczki chipsów.
-Jesteś taka piękna - powiedział Joker. - Dziś wieczorem jesteś najpiękniejszą dziewczyną na tym balu.
-E tam - odparła Kobieta Kot. - Popatrz na Ewę.
Joker uśmiechną się.
-No, dobrze, dobrze. Niech ci będzie.
-Nie wygląda na to, żeby jej widok cię zachwycił.
-Ona się do ciebie nie umywa - powiedział Joker. - Twoja uroda jest naturalna. A ona nosi sztuczne rzęsy, ma farbowane włosy i biustonosz z wkładką.
-Miauuu !
Joker roześmiał się i znowu zaczęli się całować.
Zakonnica i Marylin Monroe chichocąc pod ścianą. Szatan pochyla się nad Ewą przesuwa się do niej bliżej, niż Ewa sobie życzy; hałaśliwie entuzjazmuje się tym, co jego zdaniem powiedział przed chwilą (ale nic takiego nie mówiła) i nie odrywa oczu od jej dekoltu.Ale ona z galeryjki wypatruje Doroty i żałuje , że się rozdzieliły. Jezus rozgląda się desperacki i sprawia takie wrażenie, jakby chciał być teraz gdziekolwiek indziej, byle nie tu. Odkleił sobie brodę i teraz widząc jego zmęczoną, trochę dziecinną twarz. Napotkawszy spojrzenie Michaela Jacksona aż podskoczył, wystraszony. Michale Jackson chyba to zauważył. Po niedługiej chwili martwi gwiazdorzy rocka znaleźli się przy bluźniercach.
-Och, ileż w tym odwagi ! - przemówił Michael Jackson do przyjaciół podniesionym głosem. - Tak,panowie, prawdziwej odwagi. Chociaż dziwi mnie, że nie przebrali się za proroka Mahometa, bo wiem, że nie od dziś mają potężny problem z islamem.
Zakonnica nagle przerwała rozmowę z Marlin Monroe.
-Dlaczego tak sądzisz ? - zapytała, zwracając się bezpośrednio do Michaela Jacksona.
-Właśnie, dlaczego ? - Michael Jackson podniósł brew. - Może ty mi powiesz ?
Ksiądz właśnie wracał z łazienki, lecz wcale nie było mu spieszno dołączyć do przyjaciół, bo nie miał im nic do powiedzenia, i nie ciągnęło go też, żeby posłuchać, co też oni chcieli by mu powiedzieć. Został więc też na parterze jeszcze przez chwilę, podpierając ścianę w głównej sali, w której tańczono. Przymkną oczy, wsłuchany w dudnienie muzyki, i czuł się tak, jakby motocykl jeździł mu po kręgosłupie na najwyższych obrotach silnika. Nie zauważył, ile dziewczyn mu się przygląda, nie wiedział, jak pięknie i smutno wygląda jego szlachetna, łagodna twarz. Myślał o dziewczynie, ale o jednaj jedynej. O swojej dziewczynie. O tej, która już nie należała do niego. Było mu gorąco, koloratka uwierała go w szyję, więc zapragną odetchnąć świeżym powietrzem. Przeszedł przez główny hol, rzucił wzrokiem na schody, pełne całujących się par, nawzajem brudzących sobie policzki szminkami do charakteryzacji. Zauważył swoich przyjaciół, którzy nadal stali na galeryjce, nie biorąc udziału w zabawie. Wglądali jak idioci. i sam poczuł się jak idiota, bo zgodził przebrać si według ich pomysłu. To było żałosne. Co prawda, nie wywołali szoku, ale za to zostali ze swoim kiepskim żartem na cały wieczór.
Wtedy zauważył, że naprzeciw nich stoi czwórka martwych gwiazdorów rocka. Zakonnica wykrzyczała coś Michaelowi Jacksonowi prosto w twarz, oskarżycielsko celując w niego palcem wskazującym. Ksiądz już postanowił zostawić ich samych sobie, gdy nagle uprzytomnił sobie, że nie powinien dopuścić do rozróby. Myślał teraz jednocześnie o dziewczynie i o tym, jak uspokoić swoich przyjaciół. Kiedy przymykał oczy, widział jej twarz i na chwilę zapomniał o oddychaniu, a w jego umyśle miłość, smutek i nadzieja kłębiły się tak gwałtownie, że go to aż przestraszało. Wbiegł po schodach tak szybko, jak tylko mógł, potrącając całujące się pary, komuś przydeptując stopę, innemu strącając kapelusz.
Jocker także przyglądał się postaciom stojącym na galeryjce. Czekał właśnie na Kocicę, która oddaliła się, żeby porozmawiać z przyjaciółką. Był teraz troszkę pijany, akurat na tyle, żeby mocno wierzyć we własne siły, więc pomyślał, że powinien stanąć między zwaśnionymi stronami i uspokoić obie. Ruszył więc w stronę schodów, potrącając zajęte sobą pary, które zaczynały mieć już tego dość. Niektórzy przestali się całować i rozstępowali się na boli, żeby go przepuścić, choć jednocześnie ciskali za nim przekleństwa.
U szczytu schodów Ksiądz i Jocker spotkali się twarzą w twarz i spojrzeli jeden drugiemu w oczy.
-Czyżby przyszło ojcu spędzać ten wieczór samotnie ? - odezwał się Joker, nie mogąc powstrzymać się od uśmiechu. Kiedy ostatnio spotkał Księdza, trochę się go bał, choć za nic w świecie by się do tego nie przyznał. Ale tego wieczoru nie bał się wcale. I nawet gniewało go, że kiedyś się dał wystraszyć.
-Przyznaj, że trochę za bardzo interesujesz się moim życiem uczuciowym- powiedział Ksiądz. - Ale cóż to zrozumiałe. Masz przecież obsesję na punkcie mojej dziewczyny.
-Twojej dziewczyny ? powtórzył Jocker. - Więc zaprzeczasz, że zerwaliście ? O ile wiem, ona nie chce mieć z tobą nic wspólnego, bo jesteś drań.
Ksiądz poczerwieniał i przygryzł wargę. Nie wiedział co odpowiedzieć, nie wiedział nawet, czy zdołał by wydobyć z siebie głos.
-I oczywiście nie mam żadnej obsesji na jej punkcie - dodał Jocker. - Bo ja, w przeciwieństwie do ciebie, mam dziewczynę. Ale, owszem, powinienem chyba powiedzieć ci o tym, że twoja była jest nadal bardzo zainteresowana ... moimi radami.
Głowa Jockera odskoczyła do tyłu, kiedy Ksiądz dał mu pięścią w nos. Stłoczone wokół nich dziewczyny zaczęły krzyczeć, podczas gdy jakiś duch, siedzący na podeście, zwymyślał Jockera za to, że ten przydepną rękę jego dziewczyny i uderzył ją kolanem w twarz. Ledwie Jocker odzyskał równowagę, rzucił się Księdzu go gardła. Zerwał mu koloratkę zrobioną z psiej obróżki i rozdarł koszulę. Całujące się pary, które stały na schodach, zaczęły się przepychać ku galerii. przyjaciele Księdza i martwi królowie rocka zaczęli pchać się w przeciwnym kierunku, jedni i drudzy chcieli być bliżej wyjścia, a Jocker i Ksiądz tymczasem w ciasnym zwarciu okładali się pięściami nawzajem.
Zakonnica krzyknęła coś do Księdza. Szatan i Michael Jackson odepchnęli się od schodów w tym samym momencie, pracując mocno łokciami, bo każdy chciał być pierwszy. Plecy Jockera zawisły niebezpiecznie nad poręczą, podtrzymywane tylko przez Księdza. Ewa wrzeszczała wniebogłosy, domagając się, żeby natychmiast przestali się bić. Michael Jackson nagle chwycił Księdza za rękę, a wtedy obaj walczący stracili równowagę i przewrócili się. Jocker stanął ciężko na kolanie Księdza, nie pozwalając mu się podnieść, ale Ksiądz jednak dał radę i Joker znowu stracił równowagę, a balustradka złamała się z trzaskiem pod jego ciężarem. I Joker już leciał w dół na łeb, na szyję, jak ciężki tobół. Wszyscy patrzyli na to bezradnie. Na samym dole rozległ się przerażający, głuchy łoskot, a skroń Jokera uderzyła w posadzkę.
Kiedy Alicja z Krainy Czarów przybyła na bramkę, gdzie przeszukiwano torby i palta, zobaczyła już tylko plecy nauczycieli biegnących w stronę głównego halu. Na chwilę zamarła, zdezorientowana. Ale było dla niej jasne, że właśnie stało się coś okropnego. I popędziła przed siebie, wypatrując go wszędzie.


"-Masz tu bilet do kina.

-A co on taki mały ?

-Kładziesz pod język i czakasz na seans."


tak, czułam się w czsie testów jak Alicja w Krainie czarów. Tak magicznie. Inaczej. Ale to już minęło nastrój zajebisty, ciepło i wgl. Nie ma co narzekać ! ;D

Fragment z książki Kate le Vann "W pogoni za marzeniami" z rozdziału trzynastego. Więc jeszcze raz powtórzę, że trzeba się radować ciepłem ;D



<3 !
29.04.2012 o godz. 15:34

... Bo jeżeli chłopak nie utrzymuje kontaktu to znaczy że myśli nad tym co się dzieje z jego związkiem, taa ... i czasem potrzebuje na to kilka dni ... rozstaliśmy się w pokoju i przyjaźni. Myślę że dla niego było to trudniejsze bo ja już jakiś miesiąc temu skreśliłam ten związek. Ale skończyło się "dobrze" czyli pokojowo. Pisaliśmy jeszcze później i myślę że jak napisze np za 2 dni czy coś jak by mi się nudziło to też popiszemy

Baju ... ;*

czuję że mogę robić co chce, bo nie mam już stróża który by nade mną czuwał ...

Trzeci Wymiar - Złap Za Broń


<3 piosenka która od kilku dni tkwi mi w głowie ...
14.04.2012 o godz. 21:22

jeżeli chłopak nie odzywa się od dwóch ni a wcześniej wspominałam że chce się rozstać a wysyłając mu linka na gg on się niemal obraża czy to znaczy że nie jesteśmy już razem ? bo jak tak to my się właśnie chyba rozstaliśmy i mogę powiedzieć że jestem wolna ... jakieś opinie odnośnie tego mile widziane ;)
Tagi: wtf?
11.04.2012 o godz. 18:25

olać sprawy srecowe i tego typu rzeczy, skupmy się na wyborze szkoły i testach które chcą mnie zeżreć ... -.-





Dusz rozdarta na cztery strony świata,
moce nieludzkie przybądźcie ją poskładać.
Tagi: / szkoła
09.04.2012 o godz. 13:39

ciężki dzień nie był taki ciężki ale wciąż nie odbyłam tej poważnej rozmowy "to jest zbyt trudne" nie mogę muszę w końcu z nim porozmawiać ...
06.04.2012 o godz. 22:06

Ehh, jutro ciężki dzień się zapowiada ...
Tagi: :(
04.04.2012 o godz. 20:18

najlepszym sposobem na zapomnienie tego całego zjebu co mam tutaj właściwie co go sama narobiłam to chyba nie jeść kantować wszystkich że się jadło i chyba do tego powrócę ...
Tagi: ...
31.03.2012 o godz. 20:38

zjebane :/
Tagi: :/
31.03.2012 o godz. 20:25

no i weekendzik ;)

wszystko jest okay ;) mam zamiar biegać ;) p rzestać się truć każdym uzależnieniem jakiem mam i żyć szczęśliwa ;P

Bo szczęście to czego potrzebuje ;) na razie moje marzenie się spełniło - jest tak ciepło że można w bluzie chodzić :D jeaa :D

No i tyle

naukanaukanauka :(

papa ;*

miłość jedna pokój i wgl się kochajcie xD :D
Tagi: D jeaa
18.03.2012 o godz. 13:02

A co się działo ? uu dożo ale nie mam czasu :/

Ale ogółem jest dobrze. Z Sebastianem jest okay. Z Wiechem też, z dziewczynami, z Karinką, ogółem trzyma sie to wszystko kupy ;)

Zajebiście ;D


Waga w normie, chociaż ostatnio żygałam ... tak siebie też nie pochwalam ale trudno zdaża sie. 65 kg i nie moge z tego zejść, fuck :/ ale uda mi się to ;)

chodzę na siłownnie dziś będzie 3 tydzień (ale można powiedzieć że drugi bo w pierwszym byłam tylko raz) i 3 razy w tygodniu hartkor ;D

Puki mam dobry humor to jaram się tym wszystkim ;)

Z powodu ostatniej soboty (koleżanka ma shishe) chce mame namówic na kupno shishy ale najpierw "no na serio tylko wszystko po kolei, czyli najpierw kolczyk potem namówienie na wakacje na warkoczyki ładna średnia i wyrazi na to wszystko zgode będe jej pomagała w między czasie za średnią powiedziała że laptop będzie :D i jak wszystko będzie cacy no to powiem jej o shishy :D" - moje słowa tylko tak to koleżance przedstawiłam :p

jeaa :D miej wyjebane a będzie ci dane :D
11.03.2012 o godz. 21:02

to była ostatnia notka z fotobloga :
"Taak, świat perfekcji legł w gruzach. Mój plan nie sprawdza się w praktyce ... ale missperfekt nie może sie załamywac, musi iść dalej przed siebie. Może nie tak ostro, bo za dużo osób na tym cierpi. "Przepraszam" - to powinna powiedzieć. Dlaczego tego nie mówi ? Zapytajmy o to sama missperfekt, we własnej osobie:

-Missperfekt, dalczego nie powiesz przepraszam ?

-Wiesz, to dość skomplikowane ...

-Skomplikowane dla missperfekt ?! Przecież ty jestes missperfekt, spryt i logika żadnych komplikacji, co się z tym stało ?

- To ? Poszło się jebać w bliżej nieokreślone miejsce. Przestałam nad tym panować kiedy zaczęłam tracić bliskich.

-Czyli luzujemy ideał ?

-Nie ! Nigdy ! po prostu zmieniamy podejście "zimnej suki" na normalnej panienki z anielskim charakterem na pokaz (dla każdego !) a "zimną suką" niech będzie tylko dla siebie. Niech potrafi siebie ukarać za zło które wyrządza bliskim.

-Zmiana koncepcji. Podoba mi się.

-Mi też.



Więc missperfekt każe siebie za bycie suką a stara się być aniołkiem, pokazowym rzecz jasna ;)



A jaka missperfekt jest na prawde ? Skomplikowana. Płacze po czasie. Może ranić bez wiekszych zachamowań, dociera to do niej po czasie. Kocha wszystko co robi. Ma w sobie dwie natury.



Nature niegrzecznej dziewczynki, która by paliła ect. ale za to ma bardzo przyjem,ny charakter, łatwo się z nią dogadać i nie rani innych. Jest czuła i wyrozumiała. Emanuje empatią.Lubi chodzić "luzem". Szerokie bluzy z kapturem w których czuje się bezpiecznie i może się skryć. Luźne t-shirty, maja nie utrudniać jej swobody ruchu i zwyczajne jeansy.



Natura "missperfekt" - tak można ją nazwać. Jest wtedy osobą, która dąży do idealnej figury, stroju, wsztsko ma byc perfekt. Jest wtedy wredną suka. Uważa że tylko osoby o takim charakterze przetrwaja, a to gówno prawda ! Wygląd ? Perfekt ! obcisłe ciuszki, idealnie dopasowane, niekiedy eleganckie. Stawia mode nad wygodą.



I na którą nature missperfekt ma się zdecydować ? Może jej pomożecie ? Ona sama jest w kurzej dupce ... Może dwa słowa komentarza ?



Nie ! to racezj monolog, krótki, ale to nie będzie dialog. Myślę, że missperfekt chicała by przeprosić za zachowanie jak zimna suka ! Bedzie pracowała nad tym by pogodzić charakter "niegrzecznej dziewczynki" z wyglądem "missperfekt". Kocha, nigdy nie chce ranić, tylko czasami tak wychodzi. Czy obieca zmiany ? Wątpie. Ona ma się zmieniać dla siebie a nie dlatego że obiecała. Tak więc serdeczne, z głębi lodowatego serca missperfekt, które na chwile zostało skute lodem, wydobywają się cichutkie przeprosiny. Dla mamy, taty, siostry i Chłopaka, który wycierpiał najwięcej ...





Pokój ;D"
Tagi: ftb
11.03.2012 o godz. 20:44

zaniedbuje, zaniedbuje wszytko...

w ten weekend nadrabiam, musze, bo jak nie nadrobie to dupa sina ;/

pomimo że mogło by mi się wydawać że jem za dużo to tak na prawde jem za mało - po okresie to widać ledwo ledwo co cieknie, a wcześniej ? lało się ze mnie :/ a teraz mam lajt ;)

Sebastian - taa, kłucimy się. mówi że akceptuje to że ja nie mam czasu a tu dupa bo i tak się o to czepia. długo to nie potrwa, jak tak dalej pójdzie to w kwietniu się rozstaniemy ... Trudno, koniec szkoły, ide do następnej, musze sie skupić na ocenach i na poprawieniu wyników z testów...

ohh, ciężko mi ... ;/ tak innym jest ciężej
'-Więc weź się w garść i nie pierdol !'

taak, musze to zrobić ...

a tak wgl to żygać mi się chce, ale z dobrych powodów wiem że moge już jeść tylko odrobinke bo jak zjem więcej to od razu czuje się przejedzona i jest mi niedobrze ...
Tagi: chudość ja
02.03.2012 o godz. 23:43

po weekendzie ? oczywiście dziewczyny zaraz wymiękły, w sumie to dobrze ;) dziś krótko, bo mi się nie chce ;P pewnie rozwinę to jutro ;)
Tagi: ja
24.02.2012 o godz. 19:46

Wiadomo nadszedł weekend to czas na notkę ;D najpierw fotoblog:
"To mnie ostatno męczy.

Wiadomo missperfekt jest samotna ze względu na swoją perfekcje, ale jeżeli ludzie ją chcą jak czegoś potrzebuja jak nie chcą to jest odrzcana. Nie tak to powinno wyglądać. To jest światowy porządek. Teoretycznie łatwo jest się temu sprzeciwić, po prostu olać wszystko. Missperfekt nie może olać wszystkiego. Bo dla niej liczy się wszystko. Ona musi być najlepsza - perfekcyjna.



Jeżeli się z kimś kłuci nie wyciąga pierwsza ręki.

-Dlaczego ? Przecież ona ma dawac dobry przykład !

Tak, można by było się z taką wypowiedzią spodkać. Ona musi pokazać siłe psychiczną jaką posiada. Musi udowodnić to, że poradzi sobie sama bez nikogo, bez niczyjej pomocy i łaski.



Tak, tworze obraz zimnej missperfekt. Dziewczyny Młodej kobiety, która jest we wszystkim najlepsza - perfekcyjna, ale nikomu nie dradza tajemnic swojego sukcesu. Chudnie - nie mówi jaka to dieta. Zalicza trzy sprawdziany jednego dnia - nie mówi jakie ma triki by poprawić efektywność swojej nauki Staje się najlepsza w jakiejś grze - nie mówi ile czasu poświęca na trening. Zimna, chłodna missperfekt. Nie ukazuje emocji, szczególnie tych negatywnych - smutku, żalu, złości. Płacze do poduszki, zwierza się miśkowi. Nikomu nie daje się poznac bliżej by niezrujnowac wizerunku, który budowała przez tak długi czas.

-Żyletka jest jej przyjciółką ?

Nie wiem, na pewno nie musi. Czasem blizny jest trudno zakryć, a missperfekt nie może sama sobie stwarzać problemów. Ma byc porcelanową, idealną lalką, bez najmniejszej rysy skazy.Ideał.





Pokój ;D "

No i to by było na tyle, to jest zbieranina pomysłów z zeszłego tygodnia :p

A poza tym to w poniedziałek zawody w kosza - powiaty :D mam nadzieje że dziewczyny wygrają, bo jestem na rezerwie i bym dostała punkty na świadectwo :p Nie mam zamiaru no boisko wychodzić a całkiem niezła jestem ale boje się ze jak wyjde to im zawale bo ja podchodze że to tylko gra a nie że musze za wszelką cene wygrać :p no i to by było na tyle ide nakurwiać w simsy ;p
Tagi: ja pfb simsy:D
19.02.2012 o godz. 15:22

"No więc jak wiadomo na tygodniu szkolnym nie mam czasu pisać, rozumiecie mnie.



Dłuższą notke napisze jak przyjdzie weekend ;)



Dlaczego taki obrazek i tytuł ? Otuż już tłumaczę. Obrazek bo tak inni powinni interesować miss perrfekt. Missperfekt powinna skupić się na sobie, co oczywiście nie oznacza, że do nikogo ma się nie odzywać, wręcz przeciwnie. Różnica polega na tym, że najważniejsza jest perfekcja missperfekt ;) A tytuł ? Tytuł bo śmieszą mnie niektórzy ludzie. Twierdza, że kogoś będą zlewać do czasu kiedy nie spotkają tej osoby. W sumie czasami to jest dobre.



pokój ;D "

Jak wiadomo nie mam czasu na pisanie z powodu postanowień, może opisze dokładnie o co chodzi w weekend ?
Na pewno w weekendy będe dodawała dłuższe notki a możliwe że na tygodniu wgl nie będe nic pisała ;/
15.02.2012 o godz. 20:31

"No tak dziś zupełnie nie wiem o czym napisać z powodu wstrząśnień ostatnimi przeżyciami ale ftb missperfekt to nie miejsce by się nimi dzielić, ona musi być twarda.

Może trochę o przygotowaniach do szkoły. Akurat mi się skończyły ferie więc missperfekt powinna być wypoczęta, gotowa do pracy i chętna by podejmować nowe wyzwania. W szkole idealna i nienaganna missperfekt, otoczona fałszywymi przyjaciółmi stawia czoło szkolnym wrogom ... taa ... życie popularnej ....

A właśnie co do popularność. Dziś puszczali emitowali na kanale disneychanel film "Wymarzony luzer", ciekawa chistoria podchodząca pod missperfekt. Główna bohaterka Dylan (jak nie przekręciłam to dobrze a jak tak to psikus przepraszam nie mam pamięci do imion bohaterów) jest taką właśnie missperfekt i chce nią być, ponieważ jej wizerunek budowała przez bardzo długi czas. Zawsze jest dobrze ubrana, świeci przykładem mody, ma rywalkę, obiady je "na scenie", chłopak ? Wprost idealny na pokaz. Przyjaciółki ? Również pokazowe. Robi wszystko by utaić swoje prawdziwe ja, by tylko ukazywać to co ludzie chcą zobaczyć, co "kupią". Ukrywa swój intelekt, bo to nie pasuje do wizerunku popularnej. Czy ma racje ? zgodziła bym się z nią w 90 % bo wg mnie stworzyła wizerunek prawie idealny. Sądzę, że błędem było ukrywanie intelektu. Jeżeli chcesz być missperfekt to nie tylko w jednej dziedzinie ("sweet dzióbki") ale po całości, we wszystkim. Missperfekt nie można być tylko w jednej dziedzinie np. modzie - znać wszystkie modowe trendy, sporcie - potrafić zrobić wykonać wszystkie akrobacje i być najlepszą w każdej grze czy nauce - nie można być dobrym tylko z polskiego, ale już nie z matematyki czy fizyki. Missperfekt musi mieć co najmniej piątki ze wszystkiego (w liceum mogą być to czwórki, wiadomo wyższa szkoła jazdy), znać każde nowinki modowe jaki i np. żywieniowe. Musi być tak samo dobra w sporcie jak i flirtowaniu z chłopakami ;)

Wprost Naprzeciw W przeciwieństwie do moich wymagań założeń koniec filmu bardzo mnie uradował, chociaż niezupełnie, ale i tak był zadowalający. Wiadomo jak to w disney'owskim filmie musi być happy end szczęśliwe zakończenie. Tak więc Dylan zakochuje się w swoim wymarzonym luzerze i tworzą szczęśliwą parę :) "Kółko świrów" również znajduje osoby towarzyszące drugie połówki. Wszystko fajni i miło, ale filmowa missperfekt porzuca swoje, przez tyle lat, kreowane "ja". To mnie trochę zmartwiło. dziewczyna się tak napracowała a tu porzuca to wszystko dla miłości ? Miłość miłością, okay, ale skoro się nad czymś tak długo pracuje to jak można od tak o to porzucić zostawić ?! Nie wyobrażam sobie tego ... To mnie zmartwiło, ale wiadomo to film. Na koniec prawie każdy się zmienia i znajduje miłość. Osobiście wolała bym alternatywne zakończenie - druga połówka ? Okay, ale mogła tak zupełnie nie porzucać swojego "ja", mimo, że było sztuczne kreowane.

No na dziś to tyle. Koniec lania wody ;)

Pokój ;D' FTB ;)

Tam czasami są użyte dwa wyrazy bliskozanczne obok siebie . No ftb jeden z nich (przeważnie pierwszy) jest przekreślony. nie chce mi się tłumaczyć dlaczego ;)
Tagi: ftb ja
11.02.2012 o godz. 22:26

dziś notki na fbl nie będzie bo missperfekt kurwia z powodu siostry a wiadomo tam tego napisać nie może ;/

Więc przez tą małą podłą szmate (wiem nie powinnam to moja siostra ale jebie mnie to) najpewniej niepojade do chłopaka na urodziny, jeaa, fajnie nie ma co :/ pierdole ją ! :/
Tagi: ja rodzina szmata
10.02.2012 o godz. 17:06

Notka z fotobloga :
"No tak, pora na refleksje na temat przyjaciół. Zasadnicze pytanie : czy missperfekt może miec takowych ? Oczywiście, że ... NIE ! To by zniszczyło jej reputacje. Missperfekt może się ewentualnie kolegować, ale nie przyjaźnić. Koleguje się na pokaz, najlepiej ze wszystkimi, by sprawić otoczke powszechnie lubianej. Musi bardzo uważać, by nie wpaść w wir "przyjaźni" Przecież ona nie istnieje dla missperfekt, lecz dla innych tak i do tego jest bardzo realna. Missperfekt nie może się zwierzać, rozmawiać o swoich problemach. Sobą może być dopiero po dwudziestej drugiej, jak zmyje makijaż i będzie miała pewność, że nikt już nie zawita w jej skromne progi. Płakać Zwierzać się może poduszce. Przynajmniej ma pewność, że ona perfidnie nie wykożysta jej problemów, by ją zniszczyć. Missperfekt musi się liczyć z fałszywymi przyjaciółmi którzy ją otaczją, lecz fałszywi są tylko w jej oczach bo na prawde mogą mieć szczere intencje. Dziewczyna Młoda dojżewająca kobieta musi wyznawać zasade "W oczy przyjaciele, za plecami skurwiele" Mimo iż ci ludzie mogą mieć na prawde szczere intencje. Nie może się ugiąć ! Początki zawsze są trudne, więć życie bez przyjaciół bliskich kolegów może być dla niej bardzo trudne, ale to początki. Później okazuje się, że miała racje przyjaciele są jej niepotrzbni bo doskonale sobie radzi bez nich. I tu pojawia się problem : Kto pierwszy zatęskni ? Missperfekt musi być twarda i nieugięta, wie, że nie może się złamać a co na to skurwiele przyjaciele ? Może oni się złamią, może nie. Lecz missperfekt musi pozostać zimna, twarda i nieugięta.



Missperfekt może z czasem zmieni swoje upodobania, ale to z czasem, może z rozpoczęciem nowego roku szkolnego ? To będzie dla niej kolejny pusty rozdział do zapisania. Tymczasem zostaje w bajce, w której gra role księżniczki na szklanej górze.



Pokój ;D"

A kogo ona tak na prawdę dotyczy ? moich szanownych "przyjaciółek" ! Dlaczego ? Cóż, jak to one stwierdziły "Zejdą mi z drogi". Bo co ? Bo nie miałam ochoty iść na nocowanie do Kaśki, oraz nie pisałam przez ferie. Phiee ! No fakt na początku zabolało, ale jakimś takim śmiesznym bólem, bo nie chciało mi się płakać. Nie, wręcz przeciwnie chciało mi się śmiać z ich głupoty. "Nie wiem .. Nie mogę pojąć - dlaczego człowiek , który ma wszystko przez co rozumiecie kochających , martwiących sie przyjaciół , którzy nie pozwalaja wdepnać mu w " gówn* " Zostawia ich i całkowicie ignoruje .

Może dlatego , ze jest mu dobrze - aż za . A może dlatego , ze właśnie nigdy nie był szczęśliwy w tej naszej " rodzinie " .

Odchodzi i nawet nie powie słowa ." To notka od Kaśki z fotobloga (o usunęła nawet naszą rozmowę, haha !) Zapytałam czy się z kimś pokłóciła, powiedziała, że nie, więc pytam co jest, "nic, dziewczyny ci powiedzą" No dobra chcecie się tak bawić nie ma sprawy (i tak zostało z nimi tylko 4 miesiące) tylko ciekawe kto pierwszy wymięknie ? Ja mam "uparty" charakter, więc pewnie będą to one. fakt na początku będzie mi trudno bo ich jest jednak 4 ale na cóż początki są zawsze trudne ;p Ja przetrwam ! :D
Tagi: fałszywce! ja
09.02.2012 o godz. 22:05